| |
I spotkanie Forum 500 Strategia biznesowa w okresie wzrostu gospodarczego 11 stycznia 2005 r.
Po pierwsze - wydajność, po drugie - wydajność, i po trzecie - wydajność - odpowiadał Jack Welch na pytanie, jak polscy biznesmeni mogą sobie radzić w zmieniających się warunkach. Jeden z najsłynniejszych menedżerów świata zachęcał szefów polskich firm, by byli zdecydowani, zarówno motywując ludzi do zwiększania wydajności, jak też zwalniając najsłabszych pracowników. Nie opowiadał anegdot, nie starał się czarować słuchaczy. Mimo to starszy pan o chrapliwym głosie po kilkunastu minutach zdobył sobie salę, na której zebrali się szefowie największych polskich firm, naukowcy, doradcy i dziennikarze. Przyszli posłuchać legendy zarządzania, byłego prezesa General Electric, który dzięki radykalnym działaniom stworzył potęgę tego koncernu. - Bardzo ważne jest bezpośrednie spotkanie z człowiekiem, który należy do najlepszych menedżerów na świecie. Jack Welch mówi w sposób bardzo prosty, bardzo bezpośredni, zawsze konkretnie odpowiada na pytania. Z jego wypowiedzi wynika, jak ogromną rolę w biznesie gra zdrowy rozsądek, ważny i przy doborze pracowników, i przy ich motywowaniu. Rzadko się ma możliwość rozmowy z człowiekiem, który tak bezpośrednio i tak klarownie odpowiada na każde pytanie - komentował wystąpienie Jacka Welcha w rozmowie z "Rz" Enrico Pavoni, prezes Fiat Auto Poland. - Musimy się uczyć od najlepszych, a najlepszy jest Jack Welch - podkreślał, otwierając Forum 500, Grzegorz Gauden, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". - Sama jego osobowość działa jak magnes. Wszyscy przyszliśmy posłuchać szczególnie jego opinii o zarządzaniu związanym z restrukturyzacją. Można też przy okazji spotkać ludzi, których nie widuje się na co dzień, wymienić poglądy - mówił Krzysztof Kalicki z Deutsche Banku. - Jako polscy menedżerowie mamy bardzo wiele pomysłów i świeżości w biznesie, ale ważne jest też, byśmy słuchali, jak to robią inni. Zwłaszcza ci, którzy robią to tak dobrze jak Jack Welch - uważa Andrzej Dopierała, prezes Hewlett Packard Polska. Francois Colombie, prezes Auchan Polska, podkreślał, że chce wykorzystać opinie Jacka Welcha w tworzeniu wizji rozwoju swej firmy. Tym bardziej że Welch stworzył w GE masowy program akcjonariatu pracowniczego, który Auchan od czterech lat buduje w Polsce. Gość Forum 500 skupiał się na podkreślaniu znaczenia właściwego zarządzania oraz wykorzystania atutów polskich firm po wejściu do Unii. Nasi przedsiębiorcy pytali go przede wszystkim o problemy związane z zarządzaniem i utrzymaniem konkurencyjności. - Takie spotkania są potrzebne. To okazja do poszerzenia wiedzy, gdyż polski przedsiębiorca musi się stale uczyć. To także kwestia naładowania akumulatorów, podniesienia naszej samooceny, mimo atmosfery, którą elity polityczne tworzą wokół przedsiębiorców, gdyż potrzebujemy właściwego klimatu dla ludzi biznesu. Od pewnego czasu historia się powtarza. Kiedyś walczono z kułakami, a dziś elity polityczne postanowiły zabrać się za przedsiębiorców - uważa Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich. Jack Welch otwarcie mówi, że jest wrogiem biurokracji zarówno w przedsiębiorstwie, jak też w skali krajowej. Znalazł sojusznika w ministrze gospodarki Jerzym Hausnerze, który podczas spotkania podkreślał, iż dbając o konkurencyjność gospodarki, powinniśmy liberalizować szczególnie te sektory, które wciąż reguluje państwo. - Minister gospodarki powinien sprzeciwiać się grupowym przywilejom - dodał, odwołując się do głośnych tzw. umów społecznych w energetyce. Jack Welch, znany ze swych radykalnych działań restrukturyzacyjnych (w tym zwolnień pracowników), podkreślał, jak ważni są dla firmy dobrzy i coraz lepsi pracownicy. Trzeba ich szukać stale, co oznacza, że trzeba zwalniać najsłabsze 10 proc. załogi. Mówić jednak zainteresowanym odpowiednio wcześnie, że należą do tych 10 proc. - Nie ma nic niemoralnego ani nielegalnego w mówieniu ludziom, na czym stoją - podkreślał Jack Welch, robiąc wśród obecnych na sali szybkie głosowanie, kto z nich przeszedł system oceny w ostatnim roku. Zgłosiło się ok. 15 proc. obecnych. - To oznacza, że 85 proc. z was nie wie, na czym stoi - zauważył Welch.
|
|